W ustawodawstwie polskim próżno szukać definicji zasady ryzyka. Model tej zaostrzonej odpowiedzialności wynika z poszczególnych przepisów Kodeksu cywilnego oraz ustaw szczególnych.

Szeroko pojęte ryzyko towarzyszy nam bez przerwy. Najczęściej jednak wiąże się z działaniami, które podejmujemy. W biznesie coraz częściej stosuje się model zaostrzonej odpowiedzialności za skutki szkód,, czyli zasadę ryzyka. Warto przyjrzeć się jej z bliska.

Nie sposób wymienić wszystkich okoliczności i zdarzeń związanych bezpośrednio z działalnością człowieka, które generują ryzyko wystąpienia szkody. Możemy wskazać na ryzyko związane z wykonywaniem czynności życia prywatnego lub zawodowego, prowadzeniem działalności gospodarczej, posiadaniem lub użytkowaniem mienia itp.

KTO JEST BEZ WINY?

W niektórych sferach ryzyko wystąpienia szkody jest większe, a negatywne skutki podejmowanych działań mogą rodzić bardziej dotkliwe skutki. Nierzadko też trudno ustalić, kto odpowiada za szkodę. Rewolucja technologiczna, powszechne zastosowanie urządzeń mechanicznych, rozwój budownictwa, a także model współczesnej gospodarki oparty na pracy zależnej – wszystkie te okoliczności sprawiły, że narodzona jeszcze w starożytnym Rzymie zasada odpowiedzialności na zasadzie winy już nie wystarcza, by rozwiązywać spory wynikające z deliktów. Ustawodawca wprowadził zatem szczególny model odpowiedzialności, gdzie nieistotna jest wina podmiotu wyrządzającego szkodę, bowiem odpowiedzialność odszkodowawczą rodzi sam skutek działania bądź zaniechania. Model taki nazywamy zasadą ryzyka. Jest ona wprawdzie wyjątkiem od ogólnej zasady winy i może być zastosowana wyłącznie w przypadkach przewidzianych prawem, niemniej znajduje coraz szersze zastosowanie w praktyce życia gospodarczego.

UNIKNĄĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI?

W ustawodawstwie polskim próżno szukać definicji zasady ryzyka. Model tej zaostrzonej odpowiedzialności wynika natomiast z poszczególnych przepisów Kodeksu cywilnego oraz ustaw szczególnych. Najogólniej można przyjąć, że zasada ryzyka to odpowiedzialność za skutek, bez względu na winę podmiotu zobowiązanego do naprawienia szkody. Od odpowiedzialności takiej można się uwolnić, wykazując co najmniej jedną z określonych w przepisach okoliczności egzoneracyjnych. Możliwości uniknięcia odpowiedzialności są zatem bardzo ograniczone i nierzadko trudne do udowodnienia, a to właśnie na podmiocie odpowiedzialnym na zasadzie ryzyka spoczywa obowiązek udowodnienia, że zachodzą owe przesłanki egzoneracyjne.

ZASADA RYZYKA A KODEKS CYWILNY

Z klasycznym modelem zaostrzonej odpowiedzialności mamy do czynienia w przypadku szkód wyrządzonych przez przedsiębiorstwa wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. W tym obszarze obserwujemy także największy wzrost praktycznego zastosowania zasady ryzyka w orzecznictwie. Kodeks cywilny przewiduje jednak znacznie więcej odstępstw od ogólnej koncepcji odpowiedzialności opartej na winie podmiotu wyrządzającego szkodę. Z ryzykiem mamy bowiem do czynienia także w przypadku szkód wyrządzonych przez posiadaczy pojazdów mechanicznych, posiadaczy budynków, budowli i lokali czy też prowadzących zarobkowo hotele.

ZA POMOCĄ SIŁ PRZYRODY

Uzasadnieniem dla przyjęcia zaostrzonego reżimu odpowiedzialności dla przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody (art. 435 k.c.) jest założenie, że już samo funkcjonowanie takiego zakładu stwarza potencjalne niebezpieczeństwo wyrządzenia szkody; i to niezależnie od działania bądź zaniechania przedsiębiorcy. Jednak samo prowadzenie przedsiębiorstwa nie przesądza o odpowiedzialności na podstawie art. 435 k.c. Aby można było zakwalifikować daną działalność do tej grupy, należy ustalić, czy jego funkcjonowanie opiera się na wykorzystaniu odpowiednio przetworzonych sił przyrody. I nie chodzi tu o wykorzystywanie elementarnych źródeł energii, takich jak elektryczność, paliwa płynne, gaz, a o proces, w którym energia ta przetwarzana jest na pracę lub inne źródła energii przy użyciu maszyn i urządzeń. Z uwagi na wysoki stopień zautomatyzowania przedsiębiorstw, coraz więcej podmiotów możemy zaliczyć do kręgu zakładów wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody. Na gruncie aktualnego orzecznictwa sądowego podmiotami odpowiadającymi za ruch przedsiębiorstwa w sposób zobiektywizowany nie będą już tylko wysoko rozwinięte firmy budowlane, kopalnie czy też przedsiębiorstwa transportowe. Zaostrzony reżim odpowiedzialności wynikający z omawianego przepisu coraz częściej dotyczy także małych i średnich przedsiębiorstw, co wiąże się z automatyzacją produkcji i usług. Ze względu na powszechne wykorzystywanie maszyn w uprawie roślin i hodowli zwierząt zasadę ryzyka coraz częściej stosuje się w przypadku Fot. shutterstock.com gospodarstw rolnych.

PROBLEMATYCZNA AUTOMATYZACJA

Wysoko rozwinięty sektor przemysłu i usług oraz powszechna automatyzacja stwarzają poważne trudności w kwalifikacji przedsiębiorstw na te odpowiadające na zasadzie winy i te podlegające zasadzie ryzyka. Trudno sobie bowiem w dzisiejszych czasach wyobrazić przedsiębiorcę, który w swojej działalności nie będzie wykorzystywał energii czy maszyn. Ponadto dostępność urządzeń elektrycznych jest na tyle powszechna, że coraz częściej sprzęty wykorzystywane do tej pory wyłącznie przez profesjonalne firmy, np. budowlane, używane są w niemal każdym gospodarstwie domowym – oczywiście na znacznie mniejszą skalę. Pojawia się zatem pytanie: czy każde przedsiębiorstwo budowlane wykorzystujące w swojej działalności drobne sprzęty elektryczne powinno ponosić odpowiedzialność na zasadzie ryzyka? W przypadku nowoczesnych, w pełni zmechanizowanych firm budowlanych ustalenie reżimu odpowiedzialności jest oczywiste. Trudności mogą pojawić się w przypadku małych przedsiębiorstw, gdzie maszyny i urządzenia wykorzystywane są jedynie pomocniczo, a ich działalność opiera się nadal na pracy ludzkich rąk. Praktyka i orzecznictwo sądowe pokazują, że przy ustalaniu reżimu odpowiedzialności nie można kierować się jedynie rodzajem prowadzonej działalności, a najistotniejszym czynnikiem najczęściej będzie stopień automatyzacji przedsiębiorstwa.

UWAŻNIE Z PODWYKONAWCAMI

Zasada ryzyka znajduje również szerokie zastosowanie w stosunkach umownych – w sytuacji, w której dłużnik nie jest zobowiązany do osobistego spełnienia świadczenia. Odszkodowania na podstawie omawianego przepisu może domagać się turysta od organizatora turystyki, nawet jeśli bezpośrednim sprawcą szkody jest inny podmiot uczestniczący w wykonaniu usługi. Organizator odpowiada bowiem za nienależyte wykonanie zobowiązania tak przez podwykonawców (np. przewoźnika), jak i siebie. Uzasadnienie dla przyjęcia zaostrzonej odpowiedzialności stanowi tutaj konieczność ochrony interesów wierzyciela, który co do zasady nie ma wpływu na decyzję dłużnika o posłużeniu się osobami trzecimi, nie ma również wpływu na wybór tych osób. Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za utratę lub uszkodzenie rzeczy wniesionych przez gości ponoszą osoby prowadzące zarobkowo hotel lub zakład podobny (art. 846 k.c.). W tym przypadku powodem przyjęcia szczególnego reżimu odpowiedzialności jest przede wszystkim specyfika usług hotelowych. Klient nie ma bowiem obowiązku sprawowania osobistej pieczy nad rzeczami wniesionymi, nie ma także wpływu na urządzenie działalności, jej organizację i dobór pracowników, a także zachowanie pozostałych gości. Uwolnienie od odpowiedzialności na gruncie omawianego przepisu możliwe jest poprzez wykazanie przynajmniej jedne z przesłanek egzoneracyjnych. Prowadzący hotel wolny jest od odpowiedzialności, jeśli szkoda wynikła z właściwości rzeczy wniesionej lub wskutek siły wyższej albo powstała wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby, która mu towarzyszyła, była u niego zatrudniona albo go odwiedzała.

RYZYKOWNY PRODUKT

Szczególny rodzaj odpowiedzialności deliktowej, opartej na zasadzie ryzyka, stanowi odpowiedzialność za produkt niebezpieczny. Wprowadzenie przepisów regulujących omawiane zagadnienie do polskiego Kodeksu cywilnego wynikało z konieczności harmonizacji prawa w zakresie odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez produkty niebezpieczne we wszystkich państwach Unii Europejskiej. Polska wprowadziła te przepisy Ustawą z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, czyli jeszcze przed wejściem do UE. Odpowiedzialność uregulowana w przepisach art. 4491-44910 k.c. nie stanowi „klasycznej” odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. Nie mamy tu bowiem do czynienia z tak charakterystycznymi okolicznościami egzoneracyjnymi, jak siła wyższa czy też wyłączna wina poszkodowanego. Omawiana zasada nie ma charakteru absolutnego, a producent może zwolnić się od odpowiedzialności przy spełnieniu przesłanek określonych w art. 4493 k.c. Okolicznościami tymi są:

• niewprowadzenie produktu niebezpiecznego do obrotu,
• wprowadzenie produktu niebezpiecznego do obrotu poza zakresem działalności gospodarczej producenta,
• ujawnienie się właściwości niebezpiecznych po wprowadzeniu produktu do obrotu, chyba że właściwości te wynikały z przyczyn tkwiących uprzednio w produkcie,
• tzw. ryzyko rozwoju – zgodność produktu w momencie wprowadzenia do obrotu z przepisami prawa

OBARCZONE RYZYKIEM… NIERUCHOMOŚCI

Zasada ryzyka kojarzona jest najczęściej z przedsiębiorcami, którzy opierają swoją działalność na wykorzystaniu odpowiednio przetworzonych sił przyrody. Jest stosowana jednak znacznie szerzej, także w sferze życia prywatnego. Poza odpowiedzialnością posiadaczy pojazdów mechanicznych zaostrzony reżim odpowiedzialności dotyczy także posiadaczy budowli i lokali. Przepisy Kodeksu cywilnego regulują odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub upadkiem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia. Na podstawie omawianego przepisu za szkody odpowiada ten, kto pomieszczenie faktycznie zajmuje. Zwolnienie z obowiązku naprawienia szkody możliwe będzie wyłącznie w przypadku wykazania, że do szkody doszło wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec. Z kolei odpowiedzialność posiadacza samoistnego za zawalenie się budowli lub oderwanie jej części ogranicza się do dwóch okoliczności: braku utrzymania budowli w należytym stanie i wady w budowie. Wykazanie przez sprawcę łącznie obu wyżej wymienionych przesłanek zwalnia go od odpowiedzialności za szkodę. Uzasadnieniem dla przyjęcia zaostrzonej odpowiedzialności na gruncie omawianych przepisów k.c. jest ochrona interesów poszkodowanych, którzy mogliby napotkać na trudności dowodowe związane z ustaleniem tożsamości czy też winy sprawcy szkody.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ W RUCHU DROGOWYM

Z odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka mamy także do czynienia w przypadku posiadaczy pojazdów mechanicznych, poruszanych za pomocą sił przyrody. Odpowiadają oni tak samo jak prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Ustawodawca wprowadził także identyczne przesłanki egzoneracyjne. W tym przypadku uzasadnieniem zaostrzonej odpowiedzialności jest przede wszystkim szczególne niebezpieczeństwo związane z użyciem sił przyrody przy poruszaniu się mechanicznych środków transportu. Należy jednak zauważyć, że z odpowiedzialnością obiektywną posiadacza pojazdu mechanicznego nie będziemy mieli do czynienia zawsze, nawet jeśli szkoda pozostaje w związku z ruchem tego pojazdu. Art. 436 § 2 k.c. przewiduje bowiem dwie okoliczności, które uchylają zasadę ryzyka. Z odpowiedzialnością na zasadach ogólnych, tj. na zasadzie winy, będziemy mieli do czynienia w razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji oraz w przypadku tzw. przewozu grzecznościowego.

NUKLEARNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Z ciekawą modyfikacją zasady ryzyka mamy do czynienia w przepisach Ustawy z dnia 29 listopada 2000 r. Prawo atomowe, gdzie wąskie ujęcie zakresu przesłanek egzoneracyjnych czyni z niej przykład najsurowszej odpowiedzialności w prawie cywilnym. Odpowiedzialność za szkodę jądrową ma charakter niemal absolutny. Zgodnie z prawem osoba eksploatująca ponosi wyłączną odpowiedzialność za szkodę jądrową spowodowaną wypadkiem jądrowym w urządzeniu jądrowym lub związaną z tym urządzeniem; chyba że szkoda nastąpiła bezpośrednio wskutek działań wojennych lub konfliktu zbrojnego. Ustawodawca przewiduje zatem tylko dwie okoliczności zwalniające o charakterze nadzwyczajnym, przy czym siła wyższa nie stanowi przesłanki egzoneracyjnej. Formą złagodzenia tak surowej odpowiedzialności jest kwotowe ograniczenie odpowiedzialności. Aktualnie jest to kwota stanowiąca równowartość w złotych 300 mln SDR. Działalność związana z eksploatacją urządzeń jądrowych podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu OC w całej Unii Europejskiej. W przypadku państw, w których działalność w zakresie energetyki jądrowej prowadzona jest na szeroką skalę, wprowadzono model zabezpieczenia odpowiedzialności oparty na umowie między podmiotami eksploatującymi obiekty atomowe. Na mocy takiego porozumienia podmioty te zobowiązują się wspólnie do ponoszenia ciężaru odszkodowania z tytułu szkód jądrowych (tzw. wspólne kasy). W Polsce umowy ubezpieczenia OC zawierane są nadal z powszechnymi towarzystwami ubezpieczeń, w ramach ich ogólnej działalności. Obecnie wykorzystanie urządzeń jądrowych jest w naszym kraju na tyle niewielkie, że zakłady ubezpieczeniowe są w stanie zabezpieczyć związane z nimi ryzyko. Niewykluczone jednak, że w najbliższym czasie rozwój energetyki jądrowej wymusi kolejne zmiany polskich przepisów regulujących zastosowanie urządzeń nuklearnych.

RYZYKO DEFINIOWANE NA NOWO

Zaostrzony reżim odpowiedzialności zaczyna dotyczyć także stosunkowo nowych sfer gospodarki, a ustawodawca coraz częściej przewiduje taki właśnie model odpowiedzialności w przepisach szczególnych. Z zasadą ryzyka mamy do czynienia m.in. w przepisach Ustawy o nasiennictwie (GMO), Prawa ochrony środowiska i Prawa atomowego. W przypadku ustawy o GMO i Prawa ochrony środowiska odpowiedzialność ta jest identyczna jak ta z art. 435 k.c., tj. odpowiedzialności prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami przyrody. Zasadę ryzyka stosuje się też coraz częściej w przypadku szkód i pojawiających się roszczeń, zwłaszcza wtedy, kiedy stroną zobowiązaną do naprawienia szkody jest przedsiębiorca. Przyczyna tego wzrostu tkwi zarówno w szeroko rozumianej mechanizacji przedsiębiorstw, jak i w aktualnej linii orzecznictwa sądowego. Coraz częściej mamy także do czynienia z nowymi, nieznanymi dotąd ryzykami, generowanymi przez rozwój wyspecjalizowanych sfer gospodarki i przemysłu. Wymusza to konieczność dostosowania obowiązujących przepisów do potencjalnych zagrożeń, których nie sposób z góry przewidzieć i sprecyzować. W takich przypadkach mamy do czynienia z surowszym rygorem odpowiedzialności opartym na zasadzie ryzyka. Model ten stanowi cały czas wyjątek od ogólnej zasady odpowiedzialności opartej na zasadzie winy, ale jest coraz szerzej stosowany zarówno w ustawodawstwie, jak i praktyce orzeczniczej. Nie możemy jeszcze wprawdzie mówić o dominacji zasady ryzyka w OC, niemniej obserwując tendencje w europejskim i polskim ustawodawstwie, można sądzić, że zasada ta będzie zyskiwać na znaczeniu w odpowiedzialności cywilnej.

About the author

POLECANE DLA CIEBIE