Gdy w wyniku zdarzenia objętego zakresem umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej dochodzi do wyrządzenia szkody osobie trzeciej, pomiędzy uczestnikami – poszkodowanym, ubezpieczonym (sprawcą) i ubezpieczycielem – powstaje szereg wzajemnych relacji. Nierzadko sprawa kończy się w sądzie. Co zrobić, by był to pomyślny koniec?

Poszkodowany w związku z powstałą szkodą ma roszczenie do ubezpieczonego o jej naprawienie lub zapłatę odszkodowania. Taka sytuacja może rodzić obowiązek wypłaty świadczenia po stronie ubezpieczyciela – oczywiście w granicach udzielonej przez ubezpieczyciela ochrony ubezpieczeniowej. Poszkodowany ma wybór: może skierować roszczenie do ubezpieczonego lub bezpośrednio do jego ubezpieczyciela albo do obu wymienionych podmiotów jednocześnie. Wynika to z zapisów art. 822 par. 4 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym „Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela” – mamy tu do czynienia z tzw. zasadą actio directa. Niezwykle trudno jest tak przeprowadzić proces likwidacji szkody, aby wydana decyzja zadowalała wszystkie strony. Wielość i niejednokrotnie sprzeczność interesów nie zawsze pozwala satysfakcjonująco zakończyć rozpatrywanie roszczeń. Poszkodowany, jak również ubezpieczony, który nie zgadza się ze stanowiskiem ubezpieczyciela, może odwołać się od jego decyzji do zarządu towarzystwa lub dochodzić swoich roszczeń w sądzie. Po wyczerpaniu ścieżki odwoławczej poszkodowany (powód) może wnieść powództwo do sądu przeciwko ubezpieczonemu, przeciwko ubezpieczycielowi (zasada actio directa) lub pozwać oba podmioty łącznie. Do poszkodowanego należy wybór sposobu działania, dzięki przytoczonej powyżej zasadzie. To on decyduje, kto będzie mieć status pozwanego w sporze: ubezpieczony czy ubezpieczyciel. Taka sytuacja występuje tylko w ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej.

Ubezpieczyciel i ubezpieczony jako pozwani
Jeżeli poszkodowany wystąpi z powództwem łącznie przeciwko ubezpieczonemu i ubezpieczycielowi, oba podmioty są stroną w postępowaniu sądowym i mają status pozwanego. Zachodzi wówczas między nimi tzw. współuczestnictwo materialne, oparte na tej samej podstawie faktycznej i prawnej – zgodnie z zapisami art. 72 par. 1 ust. 1 Kodeksu postępowania cywilnego. „Kilka osób może w jednej sprawie występować w roli powodów lub pozwanych, jeżeli przedmiot sporu stanowią prawa lub obowiązki im wspólne lub oparte na tej samej podstawie faktycznej i prawnej”. Odpowiedzialność ubezpieczonego i ubezpieczyciela wobec podmiotu poszkodowanego jest odpowiedzialnością in solidum (solidarność nieprawidłowa). Oznacza to, że każdy z nich odpowiada na innej podstawie prawnej, jednak obaj zobowiązani są do spełnienia tego samego świadczenia (naprawienia szkody), a spełnienie świadczenia przez jednego z nich zwalnia drugiego z odpowiedzialności. Cechą charakterystyczną odpowiedzialności in solidum jest, że każdy z dłużników odpowiada za swoje zobowiązanie odrębnie od pozostałych. Każdy więc ze współuczestników w postępowaniu sądowym działa we własnym imieniu (art. 73 k.p.c.). Oznacza to, że współuczestnicy mogą podejmować wszelkie czynności procesowe, nawet jeżeli godzą one wzajemnie w ich interesy, a wynik procesu może być inny dla każdego z nich. Widoczne to będzie zwłaszcza w sytuacji, w której dla danego zdarzenia brak jest ochrony ubezpieczeniowej przy jednoczesnej odpowiedzialności cywilnej po stronie ubezpieczonego. Zapadnie wówczas wyrok oddalający roszczenie przeciwko ubezpieczycielowi przy jednoczesnym zasądzeniu odszkodowania od ubezpieczonego. Z ostrożności procesowej ubezpieczyciel może chcieć, pomimo braku ochrony polisowej, bronić ubezpieczonego przed niezasadnym roszczeniem, mając na uwadze ryzyko ewentualnego późniejszego sporu z ubezpieczonym. Powstaje w ten sposób ryzyko odmiennych stanowisk ubezpieczyciela i ubezpieczonego – ryzyko widoczne, ale nie ubezpieczalne.

Ryzyko ubezpieczyciela przy interwencji ubocznej
Przystąpienie do sporu
Jeżeli poszkodowany wystąpi z powództwem wyłącznie przeciwko ubezpieczonemu lub ubezpieczycielowi, każdy z nich może wstąpić do procesu w charakterze interwenienta ubocznego. Najczęściej pozwanym jest ubezpieczony. Ubezpieczyciel może wówczas wstąpić do procesu w charakterze interwenienta ubocznego. Interwencję może zgłosić każdy, kto ma interes prawny w tym, aby sprawa została rozstrzygnięta na korzyść jednej ze stron, zgodnie z treścią art. 76 k.p.c. Pomiędzy interwenientem ubocznym a stroną, do której przystępuje, zawsze istnieje jakiś stosunek prawny. W układzie ubezpieczony – ubezpieczyciel takim stosunkiem prawnym jest zawarta umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Jeśli ubezpieczony przegra proces, może mieć następnie roszczenie w stosunku do swojego ubezpieczyciela o pokrycie szkody w ramach udzielonej ochrony ubezpieczeniowej.

Do sporu można przystąpić od chwili doręczenia pozwu pozwanemu i trzeba to zrobić w formie pisemnej. W piśmie procesowym interwenient powinien wskazać, do której strony sporu przystępuje, a także wykazać swój interes prawny w skorzystaniu z powyższej instytucji. Sąd nie bada z urzędu przedstawionego interesu prawnego. Kodeks postępowania cywilnego daje jednak każdej ze stron możliwość wniesienia opozycji przeciwko wstąpieniu interwenienta ubocznego (art. 78 par. 1 k.p.c.). Dopiero na tym etapie postępowania interwenient uboczny musi uprawdopodobnić swój interes prawny. W razie prawomocnego uwzględnienia opozycji czynności interwenienta ubocznego uważane będą za niebyłe (art. 78 par. 3 k.p.c.).

Interwencja uboczna może zostać wniesiona z wyłącznej inicjatywy samego interwenienta, zainteresowanego rozstrzygnięciem sporu, lub na skutek przypozwania, które zostało uregulowane w art. 84-85 k.p.c. Przypozwanie polega na tym, że strona, której w razie niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia przysługiwałoby roszczenie względem osoby trzeciej albo przeciwko której osoba trzecia mogłaby wystąpić z roszczeniem, może zawiadomić taką osobę o toczącym się procesie i wezwać ją do wzięcia w nim udziału. W tym celu strona wnosi do sądu pismo procesowe wskazujące przyczynę wezwania i stan sprawy. Pismo to doręcza się niezwłocznie osobie trzeciej, która może zgłosić swoje przystąpienie do strony jako interwenient uboczny. Samo przypozwanie nie czyni interwenientem ubocznym, przeciwnie – jeśli wzywany zechce wziąć udział w procesie, powinien zgłosić interwencję uboczną. W praktyce najczęściej wniosek o przypozwanie ubezpieczony zamieszcza w odpowiedzi na pozew, w której wskazuje fakt zawarcia umowy ubezpieczenia, nazwę ubezpieczyciela oraz możliwość dochodzenia roszczenia od ubezpieczyciela w przypadku wydania wyroku zasądzającego w sprawie. Sąd zawiadamia wówczas ubezpieczyciela o możliwości przystąpienia do sporu. Ubezpieczyciel może więc do niego przystąpić i kształtować swoją sytuację w procesie, jednocześnie jednak ponosi ryzyko udziału w procesie i związanych z tym konsekwencji prawnych.

Bez-nazwy-7

Uprawnienia interwenienta ubocznego
Interwenient uboczny nie jest stroną w postępowaniu sądowym, lecz osobą trzecią uprawnioną do wstąpienia i działania w procesie we własnym imieniu. Może on podejmować wszelkie czynności procesowe dopuszczalne według stanu sprawy, ale nie może podejmować czynności procesowych wywołujących skutki materialnoprawne, np. uznać powództwa lub zawrzeć ugody. Trzeba przy tym podkreślić, że czynności procesowe podejmowane przez interwenienta nie mogą być sprzeczne z czynnościami i oświadczeniami strony, do której przystąpił. Czynności sprzeczne z czynnościami i oświadczeniami strony, do której przystąpił, nie wywierają skutków procesowych (SN w uchwale z 25 sierpnia 1989 r., sygn. akt III CZP 75/89). Jednak zaniechanie czynności przez stronę, przy jednoczesnym działaniu interwenienta, nie oznacza uznania danej czynności za niebyłą. I tak brak podniesienia przez stronę zarzutu przedawnienia roszczenia nie oznacza, że zarzutu tego nie może podnieść interwenient.

Bez-nazwy-13_Skutki prawne przystąpienia z interwencją do sporu
Zgodnie z obowiązującym stanem prawnym interwencja uboczna zgłoszona przez ubezpieczyciela w procesie odszkodowawczym wytoczonym przeciwko ubezpieczonemu jest interwencją uboczną zwykłą. Oznacza to, że wydany w postępowaniu sądowym wyrok nie odnosi się bezpośrednio do ubezpieczyciela i jego sytuacji prawnej, a jedynie do ubezpieczonego jako pozwanego.

Skutkiem przystąpienia z interwencją uboczną jest brak możliwości podniesienia przez interwenienta zarzutu, że sprawa została rozstrzygnięta błędnie albo że strona, do której przystąpił, prowadziła proces wadliwie (art. 82 k.p.c.).
Taki sam skutek powstaje w stosunku do przypozwanego, który nie zgłosił przystąpienia do sporu z chwilą, w której było to możliwe. Podniesienie powyższego zarzutu jest możliwe w sytuacji, w której stan sprawy w chwili przystąpienia interwenienta uniemożliwił mu korzystanie ze środków obrony albo gdy strona umyślnie lub przez niedbalstwo nie skorzystała ze środków, które nie były interwenientowi znane.

Ryzyko ubezpieczyciela przy interwencji ubocznej jest więc ryzykiem, które moglibyśmy uznać za odpowiedź na pytanie: brać aktywny udział w postępowaniu sądowym i mieć wpływ na bieg sprawy czy też pozostawić ją ubezpieczonemu, pozbawiając się tym samym bezpośredniego wpływu na rozstrzygnięcie sporu? Wymaga to bardzo rozsądnej i wyważonej decyzji ubezpieczyciela o tym, które rozwiązanie pociąga za sobą większe ryzyko i jaką decyzję podjąć, by nie zaszkodzić sobie wzajemnie. Czasami rozbieżność interesów ubezpieczyciela i ubezpieczonego uniemożliwia przeprowadzenie skutecznej interwencji.

Odpowiedzialność ubezpieczonego i ubezpieczyciela wobec podmiotu poszkodowanego jest odpowiedzialnością in solidum. Oznacza to, że każdy z nich odpowiada na innej podstawie prawnej, jednak obaj zobowiązani są do spełnienia tego samego świadczenia (naprawienia szkody), a spełnienie świadczenia przez jednego z nich zwalnia drugiego z odpowiedzialności.

Obowiązki ubezpieczyciela i ubezpieczonego w postępowaniu sądowym a umowy ubezpieczenia OC
Przystąpienie ubezpieczyciela do sporu w roli interwenienta ubocznego jest dobrowolne. Konieczną i podstawową przesłanką warunkującą wniesienie przez ubezpieczyciela interwencji ubocznej po stronie ubezpieczonego jest to, że powstała szkoda objęta jest zakresem udzielonej ochrony ubezpieczeniowej. W przeciwnym razie ubezpieczyciel nie ma interesu prawnego, aby brać udział w postępowaniu sądowym, którego wynik nie wpłynie na powstanie obowiązku wypłaty odszkodowania.

Ubezpieczyciel przystępuje do sporu, kiedy uzna to za celowe. Przy ocenie celowości bierze się pod uwagę kilka czynników. Po pierwsze, ważny jest sposób, w jaki ubezpieczony prowadzi obronę przed roszczeniem co do zasady lub co do wysokości. Liczy się również to, czy udział ubezpieczyciela wniesie coś nowego do postępowania oraz czy ubezpieczonego reprezentuje profesjonalny pełnomocnik.

Aby umożliwić ubezpieczycielowi ocenę sytuacji, ubezpieczony musi niezwłocznie poinformować go o wszczęciu przeciwko niemu postępowania sądowego – niezależnie od tego, czy złożył wniosek do sądu o przypozwanie ubezpieczyciela. Nieliczni, o ile nie jeden, ubezpieczyciele na rynku wprowadzili taki obowiązek do treści umowy ubezpieczenia. Ubezpieczyciel po otrzymaniu takiej informacji poprosi o przesłanie całości dokumentacji związanej z prowadzonym postępowaniem sądowym, czyli pozwu wraz z załącznikami, odpowiedzi na pozew, pozostałych pism procesowych, jeśli takowe istnieją, co umożliwi mu dokonanie oceny zasadności przystępowania do sporu. Należy podkreślić, że z chwilą przystąpienia ubezpieczyciela do sporu bardzo istotne jest podjęcie przez ubezpieczonego aktywnej współpracy w celu prowadzenia obrony przed nieuzasadnionym roszczeniem, zawarcia ugody albo uznania roszczenia. Doświadczenie pokazuje, że ścisła współpraca pomiędzy ubezpieczycielem i ubezpieczonym pozwala skuteczniej poprowadzić obronę w sporze i szybciej zakończyć postępowanie.

Jeżeli ubezpieczyciel zrezygnuje z przystępowania z interwencją uboczną, pisemnie zawiadamia o tym fakcie ubezpieczonego. Jednocześnie wskazuje na konieczność bieżącego informowania go o przebiegu postępowania. Szczególnie ważne jest, aby ubezpieczony w chwili wydania wyroku w sprawie doręczył orzeczenie w terminie pozwalającym ubezpieczycielowi na podjęcie decyzji o wniesieniu środka odwoławczego. Naruszenie przez ubezpieczonego obowiązku informowania o wszczęciu postępowania sądowego przeciwko niemu może wiązać się z poniesieniem określonych konsekwencji. Ubezpieczyciel może wówczas podnieść zarzut wynikający z art. 82 k.p.c., dotyczącego błędnego rozstrzygnięcia procesu albo jego wadliwego prowadzenia, i w tym zakresie odmówić wypłacenia odszkodowania. Może również ograniczyć wypłatę odszkodowania tylko do kwoty głównej zasądzenia, odmawiając refundacji odsetek i kosztów postępowania sądowego. Do takiej sytuacji dochodzi zwłaszcza wtedy, gdy ubezpieczony informuje o powstaniu szkody dopiero wraz z przesłaniem ubezpieczycielowi zawiadomienia o wszczęciu przeciwko niemu postępowania sądowego. Na tym etapie ubezpieczyciel nie może już przeprowadzić pełnego postępowania likwidacyjnego ani ocenić sytuacji faktycznej i prawnej. Co za tym idzie, nie może zakończyć postępowania odszkodowawczego na etapie przedsądowym bez generowania dodatkowych kosztów w postaci odsetek, kosztów postępowania sądowego oraz kosztów prowadzenia interwencji ubocznej.

Każdy ze współuczestników w postępowaniu sądowym działa we własnym imieniu (art. 73 k.p.c.). Oznacza to, że współuczestnicy mogą podejmować wszelkie czynności procesowe, nawet jeżeli godzą one wzajemnie w ich interesy, a wynik procesu może być inny dla każdego z nich.

Ryzyko ubezpieczyciela w procesie
Podsumowując, w postępowaniu sądowym ubezpieczyciel może wystąpić w roli pozwanego lub w roli interwenienta ubocznego. Każda z tych ról wiąże się z określonym ryzykiem. Ubezpieczyciel jako pozwany ponosi ryzyko zasądzenia świadczenia na rzecz poszkodowanego, natomiast jako interwenient uboczny – dodatkowo ryzyko zachowania się w procesie ubezpieczonego. Niezależnie od roli, w jakiej występuje, ubezpieczyciel jest zainteresowany oddaleniem powództwa wobec ubezpieczonego z uwagi na uzupełniający charakter swojego zobowiązania. Przeciwnie niż mogłoby się wydawać, mniej korzystna jest rola interwenienta ubocznego. Ubezpieczyciel ponosi wówczas nie tylko ryzyko niekorzystnego rozstrzygnięcia sprawy przez sąd, ale również różnego zachowania się ubezpieczonego w sporze, na który ma ograniczony wpływ. Im później zostanie poinformowany o sporze i wstąpi do niego, tym mniej będzie mieć uprawnień procesowych. Będzie bowiem musiał zaakceptować proces na etapie, na jakim ten już się znajduje. Natomiast wszystkie czynności sprzeczne z czynnościami i oświadczeniami ubezpieczonego nie będą miały skutków prawnych. Sytuacją idealną i pożądaną jest więc, aby ubezpieczony niezwłocznie informował o wszczęciu postępowania sądowego i podejmował pełną współpracę z ubezpieczycielem w zakresie uzgodnienia strategii procesowej i bieżących działań. Na takiej strategii obie strony mogą jedynie zyskać, ponieważ pozwala ona szybciej zakończyć postępowanie i zwiększa szansę na korzystne rozstrzygnięcie. ¶

About the author

POLECANE DLA CIEBIE

TAGI